Jego założycielami byli awanturniczy święci radykałowie, a ich ruchy mają niewiele sobie analogicznych w całej gawędy Czech zaś Europy. Przed 600 laty wywarli na długo wpływ na losy naszego lądu. Był to okres pierwszych wielkich wojen świętych oraz pierwszej europejskiej rebelii – okres husytów. Pozycjonowanie południowoczeskie miasteczko Tabor ze swoimi zaanektowanymi a nowszymi częściami, liczące dziś 37 tysięcy obywateli, może pochwalić się klasycznymi zeznaniami owej epoki, ustanawiając tym też wielką atrakcję dla intrygujących się cywilizacją wczasowiczów, też tych z Niemiec. Rozpoczęło się właśnie coroczne święto husyckie, z zabawami, występami zaś demonstracjami historycznymi, jakie potrwa aż do spóźnionego fruwa, a we wrześniu finalizuje się wielkim korowodem dyletanckich histrionów, przesianych w historyczne kostiumy. Owe folklorystyczne ożywienie traktuje ery o istotnym przesłaniu dla tożsamości nacjonalistycznej Czechów. Stała ona pod znakiem Jana Husa, żyjącego w latach 1370-1415. Ponad sto lat przed Niemcem Marcinem Luteraninem podważył on prestiż papieża, oskarżył wyprzedawanie przezeń odpustów, jego ziemskie włość a rozpustę kleru.